Nawigacja
BIP
  Biuletyn Informacji Publicznej

Aktualności
  Kontakt
  Aktualności
  Linki
  Przetargi
  Ogłoszenia
  Dziękujemy!!!!
  Galeria

Nasza Szkoła
  Szkoła
  Historia szkoły
  Patron
  Misja szkoły
  Dokumenty

Szkolna Społeczność
  Rodzice
  Prawa dziecka

Nasza Praca
  Prace nauczycieli
  Projekty i działania
  Konkursy
  Osiągnięcia
  Innowacje
  Certyfikaty
  Galeria
  Archiwum

Stowarzyszenie
  Stowarzyszenie ŁAŃCUCHÓW

Fundusze Europejskie

WYCIECZKA STARSZYCH KLAS

Pierwszym punktem naszej wycieczki był Kraków, dawna siedziba polskich władców. Po wielogodzinnej podróży w końcu dotarliśmy na miejsce. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody dzielnie zwiedzaliśmy Katedrę Wawelską, spacerowaliśmy po Sukiennicach i Rynku Głównym, ukoronowaniem zwiedzania Krakowa był posiłek w miejscowym McDonaldzie.
Po zameldowaniu się w ośrodku w Murzasichlu wszyscy rozpoczęli „wycieczkowy rytuał“, to znaczy chodzenie i sprawdzanie, kto ma jaki pokój. Na tym skończył się pierwszy dzień. Najważniejsze na wycieczce jest jednak spędzanie czasu w ośrodku, czyli integracja 
16 maja wybraliśmy się na słynny zakopiański cmentarz, na którym został pochowany patron naszej szkoły, Kornel Makuszyński. Następnie wybraliśmy się na spacer po Krupówkach i nadszedł czas na upragnione pamiątki. Niektórym nawet udało się załapać na zjazd z ogromnej zjeżdżalni! Później przyszedł ten nieco męczący punkt wycieczki, czyli piesza wycieczka na Sarnią Skałę. Z powodu nieprzychylnych warunków pogodowych (jak i naszej znikomej kondycji oraz braku góskiego obuwia), pani przewodnik zdecydowała jedynie na dojście do wodospadu Siklawica. Po powrocie do ośrodka nie dane nam było odpocząć ... , bo o 19.00 już szykowaliśmy się na prelekcję góralską. Za to grubo po ciszy nocnej jedliśmy pizzę!
Ostatniego dnia wycieczki czekała nas podróż do Muzeum Tatrzańskiego. Nauczyliśmy się tam wiele o zakopiańskiej przyrodzie, jak i przeżyliśmy niezapomnianą chwilę w kinie 4D. Nie zapomnimy również wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch, gdzie zaliczyliśmy spotkanie z Panią Zimą i grubą warstwą śniegu. Droga powrotna do domu minęła nam o wiele szybciej. Nie obyło się bez postoju w naszej ulubionej restauracji. Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do Łańcuchowa. Na pewno ta ostatnia wycieczka w takim gronie zostanie wszystkim na długo w pamięci.

   Licznik Odwiedzin
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Zapomniane hasło?